Sytuacja techniczna na wykresie dziennym USD/JPY wydaje się być dość oczywista. Para znajduje się w trendzie wzrostowym, ale z uwagi na niechęć decydentów do dalszego osłabienia jena, co skutkowało interwencjami walutowymi, okolice 160 jenów stają się naturalną barierą dla kupujących.

Na tę chwilę nie ma powodu, żeby oczekiwać, że w tym układzie coś nagle się zmieni. Jedyną niewiadomą pozostaje to, kiedy i z jakiego poziomu nastąpi rynkowy zwrot w kierunku linii hossy. Równie dobrze może to być właśnie testowany poziom 160 jenów, jaki i poziomy nieco wyższe, ale nie powyżej 161,50 jenów, gdzie aktualnie opór tworzy linia łącza maksima ze stycznia i marca br.

Innym znakiem zapytania jest kiedy nastąpi zwrot w dół. Może on mieć miejsce zarówno w najbliższych dniach, jak i wzorem marca i kwietnia, taka konsolidacja blisko 160 jenów może potrwać grubo ponad miesiąc.

Wyżej zarysowany scenariusz dla USD/JPY, który zakłada ponowny zwrot w okolic 160 jenów i powrót w okolicę znajdującej się obecnie na poziomie 156,50 jenów linii hossy, przestanie być aktualny z chwilą dynamicznego wybicia USD/JPY powyżej 161,50-162,00 jenów.